REKLAMA
Baner

Aktualności, Wasze sprawy, Zdrowie

Nie przyszedł NFZ do ludzi, to przyjdą ludzie do NFZ

Opublikowano 07 lipca 2017, autor: Przemek Kaźmierski

Od 1 lipca zakład rehabilitacji w Łęknicy jest zamknięty. Wszystko z powodu zbyt małych pieniędzy, jakie przeznaczył na jego prowadzenie Narodowy Fundusz Zdrowia. Mieszkańcy i burmistrz czują się oszukani i szykują manifestację w Zielonej Górze.

Nie przyszedł NFZ do ludzi, to przyjdą ludzie do NFZ

W środę (5.07.) kilkudziesięciu mieszkańców Łęknicy i gminy Trzebiel spotkało się z Piotrem Kuliniakiem, burmistrzem Łęknicy, Waldemarem Jamrozikiem, lekarzem prowadzącym zakład rehabilitacji w Łęknicy, a także Markiem Iwlewem, wójtem Trzebiela. Zabrakło jedynie przedstawiciela Narodowego Funduszu Zdrowia, choć tak naprawdę to głównie na niego czekali ludzie, a zarazem pacjenci.

 

NFZ nas oszukał

Z zakładu rehabilitacji w Łęknicy korzystali nie tylko mieszkańcy miasta, ale i okolicznych gmin

– Ostatnie pół roku dofinansowywaliśmy prowadzenie tego zakładu w kwocie 5 tys. zł miesięcznie, ale to nie należy do zadań gminy. Ta sytuacja miała się zmienić, ale okazało się inaczej – mówił M. Iwlew.

Swojego rozgoryczenia nie krył P. Kuliniak.

– NFZ nas oszukał – stwierdził na spotkaniu burmistrz. – Cały czas obiecywali podwyżkę. Liczyłem na co najmniej 10 tys. zł, a dostaliśmy 6 tys. 700 zł na miesiąc. To jest jakaś kpina – denerwował się burmistrz.

Ostatecznie W. Jamrozik nie podpisał umowy i zamknął zakład.

– Czy ktoś chciałby pracować za darmo? A czy ktoś chciałby dopłacać do tego, co robi? – pytał ludzi na spotkaniu. – Obiecywano mi godne warunki, dlatego wyremontowałem całe piętro za własne pieniądze. Przez 9 miesięcy dopłacałem po 6 tys. zł, co daje 54 tys. zł. Potem po 2-3 tys. zł. Dalej nie mogłem tego robić.

 

Będą manifestować

– Kilkaset osób podpisało petycję do NFZ, aby zwiększyć finansowanie rehabilitacji – przypomniała Izabela Bień, mieszkanka Łęknicy.

– Dostałam skierowanie na rehabilitację nogi, to jest 10 zabiegów. Nie stać mnie, aby jeździć przez 10 dni do Żar! – mówiła rozgoryczona Łucja Kłosowska z Łęknicy.

Kazimierz Kawecki, radny miejski, zaapelował do mieszkańców, aby wybrać się do Zielonej Góry i zamanifestować swoje niezadowolenie przed siedzibą NFZ. Na spotkanie z mieszkańcami została zaproszona Monika Giblewska, zastępca dyrektora ds. medycznych w zielonogórskim NFZ, ale w ostatniej chwili wysłała faks, że nie przyjedzie i poinformowała, że oczekuje delegacji u siebie w Zielonej Górze.

– Oni dziś tu nie przyjechali, więc my pojedźmy do nich i to z transparentami – namawiał ludzi Kawecki.

Mieszkańcy podchwycili ten pomysł. Już organizują się na wyjazd do Zielonej Góry.

Ale to nie wszystko, NFZ zadecydował, że pacjenci z gminy Trzebiel będą od teraz korzystać z rehabilitacji w Jasieniu.

– Przecież oni tam nie mają zielonego pojęcia, że nie kursuje żaden autobus na tej trasie – krzyczeli zbulwersowani mieszkańcy.

 

Konkurs otwarty

W NFZ tłumaczą, że już na początku czerwca dyrektor zapraszał P. Kuliniaka na spotkanie.

– To zaproszenie zostało ponowione i cały czas jest aktualne – wyjaśnia Joanna Branicka, rzecznik zielonogórskiego oddziału NFZ. – Konkursy na realizację świadczeń w zakresie fizjoterapii ambulatoryjnej zostały ogłoszone 28 czerwca na okres od 1 października 2017 roku do 30 września 2022 roku. Termin składania ofert mija 13 lipca. Konkurs ofert jest otwarty i niewykluczone, że ktoś złoży ofertę na realizację świadczeń w Łęknicy.

Według wyjaśnień NFZ, pacjenci mogą korzystać ze świadczeń w miastach najbliżej zlokalizowanych (Lubsku, Jasieniu oraz w Żarach) i nie obowiązuje ich rejonizacja.

 

 

 

 

Napisz komentarz »