REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Desperat na balkonie

Opublikowano 07 lipca 2017, autor: bj

Przechodził z balkonu na balkon na trzecim piętrze budynku przy ul. Wieniawskiego w Żarach. Takie zgłoszenie postawiło na nogi wszystkie służby ratunkowe.

Desperat na balkonie

Wszystko działo się w poniedziałek, 3.07., ok. ok. godz. 11.30. Na miejsce przyjechała karetka, policja oraz dwa samochody straży pożarnej, w tym jeden z 32-metrowym wysięgnikiem. Mężczyzna mieszkający na 3 piętrze budynku, balansując na poręczy, przeszedł na balkon sąsiedniego mieszkania.

– Ten pan już kilka razy zachowywał się dziwnie. Wykrzykiwał coś w naszym kierunku – mówi Krystian Marchewka z firmy budowlanej, która ociepla i kładzie elewację na bloku.

– Nasza akcja trwała dwie godziny. Z uwagi na brak możliwości użycia wysięgnika na terenie, który był ogrodzony, posłużyliśmy się skokochronem. Na szczęście okazało się, że nie musiał być użyty. Policjantów najpierw wpuścił ojciec tego mężczyzny. Weszli do mieszkania, na balkonie którego przebywał. Obezwładnili go i przekazali załodze karetki – informuje Grzegorz Lisik, rzecznik żarskich strażaków.

Nerwowy mieszkaniec, który wdrapał się na balkon sąsiada, wykrzykiwał głośno do interweniującego policjanta, lekarza i strażaków. Głośno rozmawiał przez telefon i żądał, żeby wszyscy odjechali i go zostawili. Ostatecznie policjantom udało się bezpiecznie sprowadzić go na dół. Mężczyzna został zabrany na SOR 105. Szpitala Wojskowego w Żarach.

  • Desperat na balkonie
  • Desperat na balkonie
Napisz komentarz »