REKLAMA
absolut

Aktualności, Kultura, Oświata, Wasze sprawy

Walka o uczniów

Opublikowano 07 lipca 2017, autor: Justyna Bareła, Piotr Piotrowski

Kilka miesięcy zajęło urzędnikom w Szprotawie wpisanie do rejestru niepublicznej podstawówki. – Ile mamy czekać? – pytają rozżaleni rodzice. Zbuntowali się też rodzice uczniów z Zespołu Szkół w Wiechlicach.

Walka o uczniów

Przypomnijmy, w Szprotawie działa Społeczne Gimnazjum z Oddziałami Dwujęzycznymi. Po wprowadzeniu reformy oświaty, stowarzyszenie, które nim zarządza, chciało je przekształcić w społeczną podstawówkę. Od września miałyby się w niej uczyć dzieci w klasie pierwszej i siódmej oraz dwa ostatnie roczniki gimnazjalne. Stowarzyszenie w lutym złożyło wniosek o przekształcenie i czekało na wpis do gminnego rejestru szkół. Przedstawiciele stowarzyszenia wprost mówią, że władze gminy rzucają im kłody pod nogi.

– Gmina powinna złożyć do kuratorium wniosek o zaopiniowanie, czy taką szkołę można wpisać do rejestru. A wysłano pismo z argumentami, żeby nasza szkoła nie powstawała – mówi Aniela Lachowicz, prezes Stowarzyszenia Absolwentów Liceum.

Tymczasem do egzaminu do klasy siódmej przystąpiło już 20 uczniów, do pierwszej klasy jest 14 chętnych. Ich rodzice spotkali się z dziennikarzem „Regionalnej”.

 – Przecież mam wolny wybór. Jeżeli chcę wysłać dziecko do szkoły społecznej, to w czym problem? – mówi Robert Wawrzyn.

– Chodziliśmy z dziećmi na dni otwarte i tu im się najbardziej podobało – mówi Justyna Ciechowska-Sańczyk.

– Z żoną dojeżdżamy do pracy z Henrykowa do Szprotawy. Jak mijamy ulicę Niepodległości, syn mówi: „O, to moja szkoła, tu będę chodził”. I co ja mam mu odpowiedzieć? – dodaje Marcin Zarzeczny.

– Podręczniki dla klasy pierwszej i siódmej są darmowe, ale nie możemy złożyć na nie zamówienia, dopóki szkoła oficjalnie nie powstanie – mówi Dorota Grzeszczak, dyrektor społecznego gimnazjum.

Formalnie poprawnie

Burmistrz Józef Rubacha mówi krótko: – Żadnych celowych utrudnień z naszej strony nie ma, ale szczegółowy plan działań przygotowuje wiceburmistrz.

Wiceburmistrz jest bardziej rozmowny. – Kilka razy dostaliśmy niekompletne dokumenty. Przygotowaliśmy już dokument wpisu do rejestru i wysłaliśmy go do sprawdzenia naszej kancelarii prawnej – wyjaśnia Paweł Chylak. I w przypływie szczerości wyjaśnia: – Wszystko sprawdzamy, bo dbamy o dobro publicznych szkół. Dokładamy z budżetu do oświaty 10 mln zł rocznie. Co mam robić, żeby wszystkie szkoły utrzymać, skoro uczniowie uciekają z nich do społecznych szkół? – zastanawia się wiceburmistrz.

 Bunt na wsiach

Powstanie społecznej podstawówki to nie jedyny problem burmistrza. Rodzice uczniów z Leszna Górnego, Długiego i Siecieborzyc wnioskowali, by ich szkoły były 8-klasowe. Burmistrz tłumaczył, że nie ma na to pieniędzy i że siódmoklasiści i ósmoklasiści będą musieli dojeżdżać do Wiechlic. Rodzice się zbuntowali i część z nich zapisała dzieci do 7 klasy w społecznej szkole.

– Aż 12 uczniów ze szkoły w Lesznie Górnym pójdzie do społecznej podstawówki w Szprotawie. Rodzice zorganizują transport do Szprotawy, opłacą też czesne w wysokości 100 zł miesięcznie – przyznaje Marcin Chmura, przewodniczący Rady Rodziców z Leszna Górnego.

Szkoła w Wiechlicach szybko zareagowała. Rodzice otrzymali informację, że nie mogą przenosić uczniów bez wcześniejszego wniosku do dyrekcji. – Takie są przepisy, że szkoła, do której nasi uczniowie mają zostać przeniesieni, musi złożyć do nas wniosek o udostępnienie dokumentacji  – mówi Cecylia Brodzińska, dyrektorka szkoły w Wiechlicach. Nie ukrywa, że dla szkoły odejście 12 uczniów to duża strata.

Z OSTATNIEJ CHWILI
Jak się dowiedzieliśmy, niepubliczną podstawówkę wpisano do rejestru.
– Oficjalne pismo jeszcze nie wpłynęło, ale już mamy skan tego dokumentu. Szkoda tylko, że to niepotrzebnie tak długo trwało i wywołało wiele niepotrzebnych emocji. Skargi Gminy do Kuratorium i Sanepidu okazały się bezpodstawne, a my komplet dokumentów złożyliśmy w marcu. Po tylu miesiącach możemy w końcu normalnie przystąpić do pracy – mówi Dorota Grzeszczak.

Napisz komentarz »