REKLAMA
baner_MTM_28_03_2017

Aktualności, Ludzie, wydarzenia, Wasze sprawy

Walczymy o nasze zdrowie

Opublikowano 16 czerwca 2017, autor: Norbert Królik

Mieszkańcy Żar ruszyli w sobotę (10.06) w Czystym Proteście pod zakład Swiss Krono w Żarach. Maszerowali w maskach.

Walczymy o nasze zdrowie

Protest zorganizowała fundacja Eko-Lubusz. Ponad 100 osób ruszyło o godz. 15 spod Lidla. Szli ul. Serbską do Swiss Krono. Po drodze uskarżali się na dym wydobywający się z kominów fabryki.

– Dostaliśmy po drodze taką dawkę trucizny, że mamy dosyć. Makabra. Dałam maskę jednej kobiecie, bo skarżyła się, że nie może oddychać – opowiada Danuta Styś.

– Mówią, że to jest para wodna, więc dzisiaj poczuliśmy tę parę. Czy para wydaje taką śmierdzącą i duszącą woń? – dodaje Marek Przedwojski.

– Oni nas kiedyś uduszą. Mieszkam na Szarych Szeregów, gdzie idzie najwięcej „świeżego powietrza” – mówi Olga Knap.

 

Żądają wyników

Mieszkańcy Żar szli pod Swiss Krono z konkretnymi żądaniami.

– Chcemy, żeby firma na bieżąco udostępniała wyniki pomiarów zanieczyszczeń powietrza emitowanych przez Swiss Krono. Żądamy udostępnienia on-line widoku z kamer monitoringu. Tak, żeby mieszkańcy mogli obserwować, ile zanieczyszczeń emitowanych jest z zakładu – mówi Remigiusz Krajniak, prezes fundacji Eko-Lubusz.

– Problem złego powietrza w Żarach to również wynik działalności fabryki. Oczywiście nie tylko, bo niska emisja, czyli piece węglowe, również stwarza wiele problemów. Chcemy, aby ten protest przypominał mieszkańcom miasta, szefostwu Kronopolu, że trzeba podjąć konkretne działania, żeby problem zanieczyszczonego powietrza zniknął. Przez lata słyszeliśmy wiele obietnic, a zanieczyszczenia ciągle nam dokuczają – mówi Alina Rapacz z fundacji.

 

My nie walczymy z Kronopolem

Uczestnicy marszu nieśli transparenty z napisami „Krono tak, trucie nie”.

– Chcemy, żeby z nami współpracowali, a nie traktowali żaran jak śmieci. Ktoś robi wielki biznes, no to super. My jesteśmy za tym, żeby Kronopol był. Niech się rozbudowuje, tylko niech zachowa normy. Niech będą używane filtry, niech powietrze będzie czyste. My nie walczymy z Kronopolem, tylko o czyste powietrze – mówi M. Przedwojski.

–  Przyszliśmy na protest ze względu na nasze dzieci, wnuki. Trzeba protestować, żeby walczyć o ich zdrowie – dodaje Waldemar Kloc

– Kronopol tak czuć, że trzeba okna zamykać i nie można wywietrzyć domów. W nocy huk z fabryki nie daje spać. Jestem za tym, żeby Kronopol istniał, bo to są stanowiska pracy, ale niech coś wreszcie zrobią.  – uważa Grażyna Komenda.

 

 

Wpuścili do zakładu

Z uczestnikami Czystego Protestu spotkali się przedstawiciele Swiss Krono, na czele z Jędrzejem Kasprzakiem, prokurentem firmy. Przekonywali, że firma nie wpływa bezpośrednio na poziom zanieczyszczeń powietrza w mieście. Odnieśli się również do liczby zachorowań na nowotwory w Żarach, twierdząc, że w przeliczeniu na mieszkańca jest ona niższa niż w innych powiatach.

– To dlaczego nazywają nas w klinikach onkologicznych kronoludkami? – dopytywali mieszkańcy Żar.

W odpowiedzi usłyszeli, że lekarze nie mają żadnych argumentów.

– Czy panowie mają dzieci? – zapytał przedstawicieli Swiss Krono Tomasz Kowalczyk, uczestnik marszu. – Jeżeli tak, to proszę przyrzec na życie swoich dzieci, że wszystko, co tu  mówicie, jest zgodne z prawdą. Słucham – nalegał.

Zamiast przyrzeczenia pojawiły się emocje i przekrzykiwanie.

– Tu chodzi o sumienie, bo za pieniądze można dzisiaj kupić wszystko – kontynuował T. Kowalczyk.

– Weszliśmy na teren zakładu i to, co tutaj czujemy i co się z nami dzieje, czyli kaszel, zawroty głowy, to powoduje czyste powietrze? – dopytywała A. Rapacz

– Nie są przekroczone żadne normy, tylko jest dyskomfort z zapachem, który państwo czujecie, dlatego jest nasza inwestycja w postaci bioelektrofiltru, który te zapachy jeszcze zredukuje – odpowiedział Tomasz Rola, szef działu bhp i ochrony środowiska w Swiss Krono. Firma na bioelektrofiltr planuje wydać 40 mln zł.

– To urządzenie zredukuje zapachy, obniży ilość wydobywających się pyłów z kominów, a także formaldehydu. Będzie uruchomione w przyszłym roku – zapewnił J. Kasprzak.

Spotkanie zakończyło wzajemne przekazanie petycji i pism pomiędzy przedstawicielami fundacji Eko-Lubusz i Swiss Krono.

 

Teraz Warszawa

Kolejnym etapem walki o czyste powietrze w Żarach ma być wspólna demonstracja mieszkańców Żar, Szczecinka i Mielca pod Ministerstwem Środowiska w Warszawie. Ma do niej dojść we wrześniu tego roku.

– Przyłączamy się do tego wszystkiego, co robicie. Wiemy, jak to wygląda, mamy dokładnie te same problemy z podobnym zakładem w Szczecinku. Cieszymy się, że dajecie dobry przykład, bo najważniejsze jest, żeby ludzie tupnęli nogą i powiedzieli dosyć – wspiera demonstrujących w Żarach Marcin Weksej ze stowarzyszenia Terra ze Szczecinka.

– My jesteśmy normalnymi ludźmi, nie oszołomami. Nie dążymy do władzy, nie chcemy żadnych stołków. My tylko chcemy oddychać czystym powietrzem. Żeby nasze dzieci, nasze wnuczęta nie miały problemów – apeluje D. Styś.

Żarska stacja monitoringu przy ul. Szymanowskiego wskazywała w sobotę o godz. 15, że stężenie pyłu zawieszonego PM10 wynosiło 20 proc. dobowej normy. Wyniki pyłu PM 2,5 i benzo(a)pirenu będą znane dopiero za jakiś czas, bo te zanieczyszczenia są badane manualnie.
Stacja monitoringu jest oddalona od kominów Swiss Krono o ponad 2 km i usytuowana względem nich na północny-wschód. Tymczasem wiatr w sobotę wiał w kierunku południowo-wschodnim, więc zanieczyszczenia z kominów Swiss Krono przemieszczały się w stronę ulicy Lubelskiej, a nie w kierunku osiedla muzyków.

 

  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
  • Walczymy o nasze zdrowie
Napisz komentarz »