REKLAMA
baner_MTM_28_03_2017

Ludzie, wydarzenia

Do więzienia za alimenty

Opublikowano 09 czerwca 2017, autor: Justyna Bareła

Grzywna, ograniczenie lub pozbawienie wolności do dwóch lat grozi teraz osobom, które nie płacą alimentów. Ponad 62 mln zł niezapłaconych alimentów mają już dłużnicy z powiatów żarskiego i żagańskiego.

Jak podaje firma Biuro Informacji Gospodarczej Info Monitor, rekordzistą w niepłaceniu alimentów jest 52-letni mieszkaniec powiatu żagańskiego, który ma już 223 tys. 886 zł długu wobec dzieci. W powiecie żarskim największe zaległości ma 43-letni mężczyzna – 140 tys. 160 zł.

Dotychczas, gdy sąd przyznał dzieciom alimenty od któregoś z rodziców, o pomoc w ich egzekwowaniu można było wnioskować u komornika. Gdy przez dwa miesiące nie udało się to komornikowi, można było składać wnioski o przyznanie świadczenia z funduszu alimentacyjnego.

Jeżeli nie udało się udowodnić, że ktoś specjalnie nie płaci alimentów, groziło mu jedynie wpisanie do rejestru dłużników. Nie mógł wówczas zaciągać kolejnych zobowiązań, np. wziąć kredytu lub kupić sprzętu na raty.

Od czerwca przepisy wobec alimenciarzy zaostrzono. Jeżeli ktoś zalega z wypłatą alimentów za minimum trzy miesiące, o jego ukaranie w prokuraturze mogą wnioskować rodziny, ośrodki pomocy społecznej lub instytucje, które w gminie zajmują się funduszem alimentacyjnym.

 

Ukrył dochody, na dziecko nie płacił

– W mojej ocenie może być to pomysł skuteczny. Dotychczas próby ukrywania dochodów, przepisywania mieszkań po to, by nie dało się ściągnąć zadłużenia przez komornika, wcale nie były rzadkie. Teraz świadomość tego, że za niepłacenie alimentów grozi wyrok karny, może trochę poprawić sytuację – ocenia sędzia Dariusz Szczygieł, kierownik sekcji wykonawczej II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Żarach.

Sąd może zwiększyć karę pozbawienia wolności do lat dwóch, gdy przez brak alimentów dziecko żyje w ubóstwie, nie ma środków na leczenie lub zapewnionych podstawowych potrzeb. Dodatkowo, sąd może rozważyć, czy nie lepiej wprowadzić dozór elektroniczny zamiast więzienia, by dać szansę zarobić na alimenty.

– Sąd będzie też weryfikować, dlaczego ktoś nie płaci. Przykładowo, jeżeli leży chory, sparaliżowany, nie może podjąć pracy, to wtedy wiadomo, że nie będzie mógł zarobić na te alimenty, więc ukarany być nie może – tłumaczy D. Szczygieł.

Gdy ruszy postępowanie przeciwko alimenciarzowi, będzie mógł uniknąć kary, jeżeli w ciągu 30 dni od przesłuchania w charakterze podejrzanego, ureguluje zaległości w całości.

Od początku czerwca w sądach w Żaganiu  i Żarach nie było jeszcze wniosków o ukaranie dłużników alimentacyjnych.

W powiecie żarskim jest łącznie 1.260 osób, które zalegają z wypłacaniem alimentów na łączną kwotę 35 mln 33 tys. 521 zł.
W powiecie żagańskim 1.057 dłużników zalega na kwotę 27 mln 830 tys. 924 zł.
Kwota zadłużenia rośnie. W 2014 roku w obu powiatach było 787 dłużników, a ich zobowiązania wynosiły w sumie 16 mln zł.

Napisz komentarz »