REKLAMA
Baner

Kultura, Oświata

Zapraszam do mojej Sieniawy

Opublikowano 02 czerwca 2017, autor: Przemek Kaźmierski

Z Robertem Motyką (43 l.) z kabaretu Paranienormalni rozmawiamy o karierze, marzeniach i jutrzejszym występie w Sieniawie Żarskiej, rodzinnej wsi Roberta.

Zapraszam do mojej Sieniawy

„Regionalna”: Z kim się spotykasz wracając w rodzinne strony?

Głównie z ludźmi, z którymi chodziłem do podstawówki w Sieniawie. Z Krzyśkiem Stefanowiczem, z którym graliśmy w piłkę, niezwykle aktywnym człowiekiem z pasją, z Krzysztofem Baworowskim, przyjacielem z przedszkola, z Dorotą Korzeniowską, z którą siedziałem na polskim w ławce, a także z Tomaszem Mosakowskim, który doskonale grał, podobnie jak jego bracia, w piłkę. Sieniawa to miejsce, gdzie chętnie wracam. Tam razem z Tomkiem prowadziliśmy dyskoteki w świetlicy na… 650 osób! Dostaliśmy sprzęt z domu kultury w Mirostowicach Dolnych, mikser i cztery kolumny, poskładaliśmy to do kupy i zagrało.

A jak zaczęła się twoja przygoda z kabaretem ?

W Technikum Weterynaryjnym w Jeleniej Górze, jak miałem 18 lat. Miałem wtedy rozwichrzone włosy a la Robert Smith z The Cure, nosiłem czarny prochowiec i krzyżyk na rzemyku. To się nie podobało nauczycielowi, mówił, że wyglądam jak Rasputin i żeby mnie zdyscyplinować, powierzył mi obowiązek stworzenia kabaretu. W klasie miałem kilku zdolnych kolegów i nazwaliśmy się „Piątka nasza”. Program zrobiliśmy z gotowych skeczy. Danuta Durkalec, nauczycielka fizyki, powiedziała: „Motyk – ty masz to robić!” Wróciłem do Sieniawy i pracowałem w sklepie spożywczym, sprzedawałem cukierki toffi na wagę. Pewnego dnia przyszła do mnie kobieta, która zajmowała się młodzieżą we wsi i zaproponowała, żebym założył kabaret. Tak powstała grupa „Masakra”. Od wójta Dżygi dostaliśmy 240 zł nagrody jako Klub Młodzieży Niezależnej. Wcześniej poszedłem na casting do telewizji i poznałem Igora (Mariolkę z kabaretu Paranienormalni – przyp red.). Dostaliśmy się do programu i zrobiliśmy trzy występy. Od 1996 roku prowadziłem poranną audycję jako DJ w radio „Jowisz”. W 2004 w Jazz Club Atrapa w Jeleniej Górze byłem na weekendy DJ-em. Tam spotkałem ponownie Igora, który smażył frytki, wydawał hamburgery i naleśniki. Zapadła decyzja o założeniu Paranienornalnych. Pierwszy występ był na weselu kolegi. Po roku przygotowań wystąpiliśmy na festiwalu, zdobywając razem z kabaretem Neonówka drugie miejsce, a jak otrzymaliśmy od Jaślara zaproszenie do pierwszego programu telewizyjnego, to się rozpłakaliśmy.

Czym się interesujesz?

Muzyką. Moim ulubionym zespołem jest U2, będę w tym roku na ich koncercie. Gram w tenisa, biegam, w tym roku startuję w maratonie w Nowym Jorku, chodzę na siłownię i pływam. Pilnuję się z diet,ą ale uwielbiam ruskie pierogi, makaron i pizzę. Jestem fanem kina, a wszystko zaczęło się od żarskiego Pioniera i Poszukiwaczy Zaginionej Arki. Obecnie mam 5 tys. filmów kupionych na DVD. Nie interesuje mnie polityka.

Jak się ubierasz i czy masz propozycje spotkań ze strony fanek?

Lubię okulary i kapelusze. Mam ich kilka i przywożę je często z różnych podróży. Oczywiście dziewczyny wysyłają mi różne propozycje spotkań w stylu „chętnie bym cię schrupała…”, ale odpowiadam, że jestem już zajęty.

Jak poznałeś swoją żonę i jakie masz marzenia?

Monika przyszła do pierwszej klasy w średniej szkole, miała wtedy 15 lat, a ja 18 i się od razu zakochałem. Moim marzeniem jest jak najwięcej czasu spędzać z rodziną, bo bywa tak, że w domu jestem miesięcznie tylko 6 dni, a tam dzieją się różne rzeczy. Dzwonię do syna, a on w międzyczasie przeszedł mutację i w telefonie odzywa się jakiś dorosły facet. Szczególnie lubię podróże, których moja żona jest ogromnym fanem. To ona organizuje wszystkie wyjazdy.

Jak się czujesz jako organizator festiwalu Ściernisko w twojej rodzinnej wsi?

Pomysł jej mojej żony. Emocje przed występami są porównywalne tylko z tymi, jakie towarzyszą mi przy nagraniach na żywo w telewizji. Chciałbym, aby każdy był zadowolony z tego wydarzenia. Ludzie w Sieniawie są bardzo zaangażowani. Zapraszam jutro o godz. 20.00 na plac obok remizy. Pokażemy nowe skecze.

 

Napisz komentarz »