REKLAMA
stop-shop_banner_top_swiateczny_1000x200

Ludzie, wydarzenia

Nauczyciel bez winy

Opublikowano 26 maja 2017, autor: Piotr Piotrowski

Bartłomiej Woś, żagański radny i nauczyciel, nie zostanie ukarany za wpisy na Facebooku i udostępnianie filmików „Ucha Prezesa”. Rzecznik dyscyplinarny umorzył sprawę.

Jak nas poinformowała Ewa Rawa, lubuski kurator oświaty, po wysłuchaniu Zbigniewa Stebelskiego, dyrektora Zespołu Szkół Technicznych i Licealnych w Żaganiu, który zgłosił sprawę oraz Bartłomieja Wosia, nauczyciela wf., rzecznik dyscyplinarny orzekł, że nie ma podstaw, aby kierować wniosek o ukaranie do komisji dyscyplinarnej.

– Nauczyciel nie uchybił godności zawodu nauczyciela ani jego obowiązkom – powiedziała nam E. Rawa. – Nie było podstaw, aby prowadzić dalej postępowanie.

B. Woś opowiada, że przed rzecznikiem zeznawał cztery godziny. Postępowanie w sprawie „uchybienia godności zawodu i obowiązkom nauczyciela przez prezentowanie w mediach społecznościowych wypowiedzi pełnych agresji wobec kościoła katolickiego i władz państwowych” trwało blisko miesiąc. Zakończyło się umorzeniem.

 – To cyrk polityczny, mający na celu zniszczenie mnie w oczach ludzi jako nauczyciela i radnego – komentuje Woś. – Zarzuty wobec mnie to polityczne „Muppet Show”.

 

Mógł zgorszyć uczniów

Przypomnijmy, dyrektor Stebelski dostał anonimowy list (rzekomo od rodziców uczniów), z którego dowiedział się, że B. Woś na swoim profilu na Facebooku lajkuje satyry na temat picia wódki oraz krytykuje kościół i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Inny zarzut z listu dotyczył tego, że nauczyciel zamieszcza na Facebooku linki do serialu „Ucho prezesa”. Według autora anonimu, wulgarne słowa mogły zgorszyć uczniów, których Woś ma w znajomych na portalu społecznościowym. A Woś napisał m.in.: „wyrżnijmy PSL” (partia, z której do wyborów startował starosta), polubił też satyrę o treści „Czy naj…ć się dzisiaj, a jutro napić?” i „Pier…ę, nie przychodzę”.

Dyrektor Z. Stebelski wraz z listem przekazał rzecznikowi dyscyplinarnemu screeny z Facebooka. Wosiowi groziła nagana, zwolnienie z pracy z trzyletnim zakazem wykonywania obowiązków, a nawet pozbawienie prawa do wykonywania zawodu.

Napisz komentarz »