REKLAMA
Łużyckie-Praliny-elektromechanik

Aktualności, Wasze sprawy, Zdrowie

Większe koszty, dalsze wyjazdy

Opublikowano 26 maja 2017, autor: Piotr Piotrowski

Czy przeniesienie dyspozytorni pogotowia z Żar i Żagania do Gorzowa Wlkp. wyjdzie pacjentom na zdrowie? – Po zmianach zdarzyło się już tak, że nie mamy żadnej karetki w Żaganiu, bo wszystkie wyjechały do zdarzeń w powiecie żarskim – mówi Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia.

Większe koszty, dalsze wyjazdy

Od dwóch tygodni telefony od mieszkańców obu powiatu chcących wezwać pogotowie odbierają panie z dyspozytorni w Gorzowie Wlkp., a nie jak dotychczas – Żagania  i Żar.

 – Nie wpłynęło to jak na razie na opóźnienia w dotarciu do pacjentów.  Nie mieliśmy też od nich żadnych skarg. Bo wedle nowych rozporządzeń, do np. do wypadku czy zawału jedzie ta karetka, która jest najbliższej zdarzenia. To jest plus, np. dla najdalej wysuniętych miejscowości od Żagania, np. Gozdnicy czy Jankowej Żagańskiej – – mówi Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia. – Tam szybciej dociera karetka z Żar. Problem w tym, że czasami nie mamy żadnej karetki w Żaganiu, bo obie są na wyjeździe w powiecie żagańskim.  To jest nowość, do której musimy przywyknąć.

Technika techniką

Aby karetki mogły szybko i sprawnie docierać na miejsce wezwania, zostały wyposażone w tablety z GPS-em i drukarki, które drukują wezwania. – Technika techniką, ale w naszym powiecie mamy tzw. czarne  plamy, gdzie nawigacja szwankuje i zanika sygnał internetowy – dodaje Smyk. – Karetka jadąc na sygnale, nie patrzy na dziury w drodze. Stąd wstrząsy, które powodują, że gubi sygnał GPS.

Kierownik pogotowia dodaje, że zmiany spowodowały wzrost kosztów o nawet 30 procent. Głównie na paliwie, bo żagańskie i żarskie karetki kursują również po ościennych powiatach.

Napisz komentarz »