REKLAMA
joanna_szafy_baner_1000x200_2017

Aktualności, Wasze sprawy

Żółty pyłek nas zasypał

Opublikowano 26 maja 2017, autor: Przemek Kaźmierski

Pokrył nasze tarasy, parapety i karoserie samochodowe. Ale żółtego pyłu obawiać się nie musimy.

Żółty pyłek nas zasypał

– Mieszkam w Marszowie i trzy raz dziennie wycieram stół w pokoju z tego pyłku – mówi Przemysław Dendewicz. – Nie wiem dokładnie co to jest, ale z tego powodu musiałem umyć auto.

– Cały taras miałem żółty – dodaje Ludmił Jordanow z Żar.- Było tego grubo.

Okazuje się, że tym razem pył nie pochodzi z zakładów na terenie miasta.

– Tak pyli sosna. Żółty pyłek uwalnia się z kwiatów drzewa. Sosna jest wiatropylna, czyli męski pyłek trafia na żeński kwiat poprzez wiatr i dochodzi do zapylenia – wyjaśnia Damian Sandak, leśniczy z nadleśnictwa Lipinki. – Jednak apogeum mamy już za sobą, widzę to choćby po tym, że mniej mam go na aucie. To jest natura i do kiedy to potrwa, nie potrafię powiedzieć. Rośliny nadganiają stracony czas, bo wiosna zaczęła się zimnymi temperaturami.

Niegroźne dla zdrowia

– Z punktu widzenia alergicznego pyłek sosny ma niewielkie znaczenie – mówi Marek Paśnicki, alergolog z Żar. – Pyliły już brzoza i olcha, które są bardziej dokuczliwe, ale w tym roku z uwagi na niskie temperatury nie dały się mocno we znaki. Ale jesteśmy właśnie w przeddzień pylenia traw.

Nie oznacza to, że jesteśmy całkiem bezpieczni. Objawów pyłkowicy, choroby alergicznej nie wolno lekceważyć.

– Należą do niej kichanie, świąd nosa, świąd spojówek, czerwone, swędzące oko, poczucie duszności, stan przedgorączkowy – wyjaśnia M.Paśnicki. – Nieleczona alergia prowadzić może do astmy lub innych powikłań.

Biznes się kręci

Prawdziwe oblężenie przeżywają myjnie samochodowe.

– Ruch jest bardzo wzmożony – mówi Zygmunt Włosek, pracownik żarskiej myjni.

  • Żółty pyłek nas zasypał
  • Żółty pyłek nas zasypał
Napisz komentarz »