REKLAMA
baner_media_expert_1000x200

Ludzie, wydarzenia

Gorąco dziękujemy

Opublikowano 12 maja 2017, autor: Justyna Bareła

281 pielęgniarek i 17 położnych obchodziło swoje święto w 105. Szpitalu Wojskowym. Przy tej okazji uroczyście (10.05.) pożegnano Barbarę Mazikiewicz i Marię Bołtrukiewicz, które przeszły na emeryturę po 40 latach pracy.

Gorąco dziękujemy

Na emeryturę przechodzą obie panie. Mieszkały w jednym pokoju w internacie, gdy rozpoczynały pracę w żarskim szpitalu. 

Barbara Mazikiewicz prawie 40 lat przepracowała na oddziale psychiatrycznym.

– Zaczynałam od oddziału noworodkowego, ale tylko przez kilka miesięcy. Oddział psychiatryczny jest bardzo specyficzny. Trzeba samemu być bardzo odpornym mentalnie, żeby być wsparciem dla pacjentów. Ja zawsze byłam opiekuńcza, lubię to robić – mówi.

Maria Bołtrukiewicz ostatnie 10 lat spędziła na oddziale ortopedii urazowej.

– Również zaczynałam od noworodków, spędziłam tam 22 lata. Miałam okazję pracować też na ginekologii. Najmilej wspominam chyba jednak oddział noworodkowy. Dużo radości daje każde kolejne dziecko, szczególnie gdy trzeba było włożyć dużo pracy w to, żeby któreś uratować. Na ortopedii za to cały czas coś się dzieje – zauważa.

Na każde zawołanie

Obie zgodnie przyznają, że zawód pielęgniarki nie jest łatwy.

– Pielęgniarek brakuje i będzie ich coraz mniej. Wystarczy popatrzeć na średnią ich wieku, która zazwyczaj waha się w okolicach 50 lat. Żeby zachęcić kolejne osoby do pracy, trzeba poprawić warunki pracy i płacy. Pielęgniarka po studiach zarobi mniej więcej tyle, co pracownik marketu, choć ponosi dużą odpowiedzialność za życie i zdrowie innych osób – zauważa B. Mazikiewicz.

– Pielęgniarki mają naprawdę dużo obowiązków. Bywało tak, że na ortopedii na cały oddział były dwie pielęgniarki. Miałyśmy do opieki zazwyczaj około 20 pacjentów, cały czas trwały przyjęcia do szpitala, były zabiegi. Było co robić. Pielęgniarki są na każde zawołanie pacjenta przez 12 godzin swojego dyżuru – dodaje M. Bołtrukiewicz.

Obie panie zgodnie twierdzą, że wybrałyby swój zawód jeszcze raz.

– Po zakończeniu pracy ciężko się od niej odzwyczaić. Mnie jeszcze zdarza się zadzwonić, pytać, co słychać na oddziale – przyznaje B. Mazikiewicz. – Dbałyśmy o innych, teraz pora zająć się sobą, swoim zdrowiem oraz rodziną i wnukami – M. Bołtrukiewicz. 

Pielęgniarkom podziękowanie za pracę wręczył dyrektor szpitala, Sławomir Gaik.

– Doświadczonych pielęgniarek brakuje, dlatego wasza praca w szpitalu jest tak ważna. I my, i pacjenci powinniśmy wam gorąco dziękować – mówił.

Napisz komentarz »