REKLAMA
stop-shop_banner_top_swiateczny_1000x200

Aktualności, Wasze sprawy

Pomóż Ani

Opublikowano 12 maja 2017, autor: Michalina Kozarowicz

Siedmioletnia Ania Balcerska z Żar choruje na AADC. To rzadka choroba mózgu. W Polce cierpią na nią jedynie dwie osoby.

Ania ma 7 lat. Nie siedzi, nie chodzi ani nie mówi. Ma też trudności z jedzeniem. Chociaż dzięki wysiłkowi bliskich, nie musi być karmiona przez sondę.

– Ania rozumie wszystko, co się do niej mówi – opowiada Daria Balcerska, mama Ani. – Ale nie może mi odpowiedzieć. Gdy płacze, nie wiem, co ją boli. To dla mnie straszne nie móc pomóc własnemu dziecku – dodaje.

Rodzina bardzo się stara, by choroba ograniczała Anię w jak najmniejszym stopniu. Dzięki internetowej aukcji zorganizowanej przez przyjaciół, udało się zebrać 18 tys. zł. Za te pieniądze kupili specjalny wózek dla Ani.

 

 Szansa dla Ani

Dziewczynka zakwalifikowała się do innowacyjnego leczenia. Na jej mózgu podczas trwania rezonansu magnetycznego zostanie przeprowadzona operacja.

– W Polsce nie było jeszcze takiej operacji – opowiada mama dziewczynki. – Do tej pory na świecie przeprowadzono tylko dwie, w USA – mówi pani Daria.

Terapia ma naprawić uszkodzone geny dziewczynki. Po operacji Ania już do końca życia będzie musiała przyjmować leki, których koszt wyniesie 100 tys. zł miesięcznie!

– Nasz lekarz stara się, by terapia odbyła się jako kliniczna, dzięki temu koszt leków będzie refundowany – mówi pani Daria. – Oprócz tego, córka przynajmniej raz w miesiącu będzie musiała jechać na kontrolę do Warszawy.

 

Czekają na telefon

Operacja dziewczynki może odbyć się praktycznie w każdej chwili.

– Czekamy na telefon z Warszawy – mówi mama Ani. – Problemem jest przetransportowanie do Polski niezbędnego sprzętu, który musi przyjechać do Warszawy z zagranicy. To wszystko wymaga odpowiednich pozwoleń, a to zwyczajnie bardzo długo trwa – dodaje.

 Jeszcze nie wiadomo, jak duże korzyści przyniesie dziewczynce operacja.

– Mam nadzieje, że Ania będzie w stanie sama siedzieć. Chciałbym też, aby ustały napady, które ma co kilka dni. Wpada wtedy w stan odrętwienia. Nie mogę podać jej nic do picia ani jedzenia. Białka oczu uciekają jej wtedy pod powiekę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że bardzo mocno skacze jej wtedy cukier, a to szalenie niebezpieczne dla jej życia i zdrowia. Kiedyś miała tak niski poziom glukozy we krwi, że glukometr nie pokazywał już nawet wartości. Zadzwoniłam po karetkę i podałam córce glukozę ze strzykawki. Lekarz powiedział mi potem, że gdybym tego nie zrobiła, Ania by nie przeżyła tego ataku – opowiada mama chorej na AADC 7-latki.

Więcej informacji o licytacjach na rzecz Ani znaleźć można na Facebooku pod hasłem: Licytacje dla Aneczki z AADC. Co sobotę, do końca czerwca, pod Tesco w Żarach, od godziny 18.00 do 18.30, będzie można przekazywać przedmioty na licytację dla Ani. Mogą to być książki, zabawki, nietrafione prezenty (a także wiele innych przedmiotów). W tym dniu do odbioru będą także wylicytowane przedmioty.

Napisz komentarz »