REKLAMA
Baner

Sport

I my…mamy swoje El Clasico

Opublikowano 14 kwietnia 2017, autor: Marcin Ruszkiewicz

Promień w derbach Żar przy komplecie publiczności, po emocjonującym meczu, pokonał na stadionie w Kunicach, Unię 4:1.

Od lat prowadzony jest ranking derbowych spotkań. Najwyżej na świecie sklasyfikowane zostało spotkanie w lidze argentyńskiej (Boca Juniors – River Plate), przed derbami Stambułu (Fenerbahce – Galatasaray) i Glasgow (Celtic – Rangers). Piąte miejsce zajęło El Clasico, czyli spotkanie Barcelony z Realem. W Polsce najbardziej znanym meczem jest starcie Wisły z Cracovią. Trudno w tym zestawieniu szukać pojedynku Promienia z Unią, ale te derby też mają wielu swoich zwolenników, co pokazał ostatni mecz w Kunicach. – Nie pamiętam tylu kibiców na tym stadionie – mówił Bogdan Klockowski, spiker Unii. I faktycznie na trybunach był komplet. W sektorze gości zasiadło 100 najzagorzalszych fanów Promienia, którzy przez cały mecz głośno dopingowali swój zespół. Piłkarze odpowiedzieli efektowną wygraną

Efektowna wygrana

Często takie spotkania kreują bohaterów. I my też takich mieliśmy w tym meczu. Jednym z nich był Dariusz Piechowiak. Zawodnik Promienia, który grał w sezonie 2007/08 w barwach Unii, pogrążył swój były klub, strzelając gola i zaliczając dwie asysty. Drugim bohaterem był Amadeusz Jelski, zdobywca dwóch goli. Przez pierwsze 30 minut meczu obie ekipy badały się wzajemnie, nie chcą narazić się na utratę bramki. Sygnał do ataku dał Amadeusz Jelski, który w 37. min zdobył gola dla gości. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Dwie minuty później po błędzie defensywy Promienia Denis Matuszewski doprowadził do wyrównania. Gdy wydawało się, że pierwsza odsłona zakończy remisem, przepięknym uderzeniem popisał się ponownie A. Jelski i goście schodzili do szatni z jednobramkową zaliczką. Po przerwie Promień, niczym wytrawny bokser wypunktował rywala. W 68. min dopiero co wprowadzony Marcin Rybnik pokonał Rafała Ciesielskiego. Asystę przy tym trafieniu zaliczył Piechowiak. Wynik spotkanie ustalił w 69. min, rozgrywający znakomite zawody Piechowiak. – Byłem dzisiaj ofensywnie ustawiony. Zmiana pozycji wyraźnie mi pomogła. Mogłem efektywniej pomóc drużynie. Fajnie rozgrywać takie spotkania, gdy na trybunach jest tylu kibiców. To nas, piłkarzy, nakręca, pozwala wznieść się na wyżyny swoich umiejętności – stwierdził po meczu Piechowiak. – Promień, wykorzystał swoje sytuacje niemalże w stu procentach i wygrał zasłużenie. Niestety nie dysponujemy tak szeroką i wyrównaną kadrą, co nasz rywal i to było główna przyczyna porażki – stwierdził Rafał Ciesielski, bramkarz i prezes Unii. – Jeśli myślimy o awansie, to musimy, takie mecze wygrywać. Nie tylko Darek i Amadeusz zasługują na uznanie, a cały zespół, który zapracował na efektowną wygraną. Najważniejsze, żeby naszą dzisiejszą dobrą dyspozycję, potwierdzić w kolejnym meczu ze Zjednoczonymi Lubrza – zakończył Grzegorz Tychowski, szkoleniowiec gości.

 

ramka

Unia Kunice – Promień Żary 1:4 (1:2)

Bramki: Matuszewski (39. min) – Amadeusz Jelski (37., 45. min), Rybnik (68. min), Piechowiak (69. min)

Unia: Ciesielski – Matuszewski, Stefański, Goc (65. min Patyna), Jurczak, Dudek (76. min Czubak), Mikulski (70. min Kiełpiński), Frankovych, Goc, Czarnota, Sitarek (85. min Rybak)

Promień: Bieńko – Nowak, Femlak, Reszczyński, Suski, Kuczyński, Świdkiewicz (89. min Kuczak), Piechowiak (85. min Rogalski), Żebrowski (80. min Aleksander Jelski), Kulas (77. min Żółtański), Amadeusz Jelski (60. min Rybnik); Trener: Grzegorz Tychowski

Sędziował: Grygorowicz (Nowa Sól)

Żółte kartki: Goc – Świdkiewicz, Suski, Femlak

Widzów: 350

RELACJĘ Z MECZU MOŻESZ ZOBACZYĆ na stronie www.telewizjazary.pl

Napisz komentarz »