REKLAMA
buczynski

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Rozbrajają najlepszą dywizję!

Opublikowano 24 marca 2017, autor: Piotr Piotrowski

O osłabianiu żagańskiej Czarnej Dywizji rozmawiamy z jej byłym dowódcą, gen. broni Waldemarem Skrzypczakiem.

Rozbrajają najlepszą dywizję!

„Regionalna”: Do Żagania zwożone są najstarsze w polskim wojsku czołgi T-72. W garażach zastapią leopardy 2A5.

Waldemar Skrzypczak: To głupota niszczyć potencjał militarny najsilniejszego związku taktycznego w Europie Środkowo-Wschodniej, jakim jest żagańska Czarna Dywizja. Jej siła była budowana przez lata, m.in. w oparciu o leopardy 2A5. Odbieranie żagańskim żołnierzom najnowocześniejszych czołgów to upokorzenie dla pancerniaków. Jeszcze większym jest wymiana leopardów na T-72, czołgi na licencji radzieckiej, które nie mają już żadnej wartości bojowej i są pośmiewiskiem dla Rosjan.

Na takich czołgach, z przełomu lat 70 i 80. XX wieku, żagańscy pancerniacy mają ćwiczyć…

T-72 mają wartość, ale muzealną. Nie dziwię się, że dowództwo nie chce ich pokazywać mediom, bo nie ma się czym chwalić. Te wszystkie działania polskiego rządu nie mają najmniejszego sensu. Powiem tak – wróg się cieszy, gdy widzi rozbrajanie Czarnej Dywizji. Żagańska dywizja, której Rosjanie się obawiali – jako jedynej jednostki w tej części Europy – za chwilę nie będzie zdolna do skutecznej kontrofensywy w razie ewentualnego ataku wojsk Władimira Putina na Polskę. Tylko żagańska dywizja – wraz ze swoimi leopardami – była w stanie podjąć skuteczną walkę  z rosyjskimi czołgami T-14.

Z leopardami do brygady w Wesołej pod Warszawą mają odejść żołnierze Czarnej Dywizji. Dla wielu to dramat, oznaczający rozłąkę z rodzinami, dalekie dojazdy do stolicy.

Wedle zapewnień Ministerstwa Obrony Narodowej, przeniesiony ma zostać jeden batalion. Dla mnie to zła decyzja, kolejny element osłabiania wartości bojowej żagańskiej dywizji. Odejście kilkudziesięciu żołnierzy z Żagania może mieć też spory skutek negatywny dla „pancernej stolicy Polski”. Wielu ma tu domy, rodziny.  Ilu odejdzie dobrowolnie, ilu  trzeba będzie dokoptować na rozkaz?

Stracił pan funkcję doradcy dyrektora Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia – za krytykę zachowania Bartłomieja Misiewicza, rzecznika MON.

Część żołnierzy – za leopardami – odejdzie z Żagania, a z polskiej armii odchodzi generał za generałem. Zrozumiałbym, gdyby to były planowe odejścia. A taki bunt generałów świadczy o tym, że źle się dzieje w polskiej armii. To kolejny przykład osłabienia jej wartości. Pytanie tylko, komu służy takie osłabianie. Czy rządzący działają w interesie narodu? Potencjalny wróg na pewno się cieszy.  Generałowie odchodzą, bo nie godzą się na brak poszanowania dla munduru, salutowanie przypadkowym ludziom, trzymanie nad nimi parasoli.

 

 

Napisz komentarz »