REKLAMA
buczynski

Aktualności, Wasze sprawy

Rybi pomór na Bobrze

Opublikowano 24 marca 2017, autor: Piotr Piotrowski

Na dziesiątki śniętych ryb w rzece w okolicy Żagania natrafili wędkarze.

Rybi pomór na Bobrze

Do redakcji jeden z wędkarzy przyniósł zdjęcia śniętych ryb, jakie pojawiły się w dopływach i na brzegach Bobru w okolicy elektrowni wodnych w Grajówce i Gorzupi (gm. Żagań).

 – Gdy elektrownia spuściła wodę, na brzegach zostało mnóstwo ryb. Wraz z kolegą udało mi się uratować ok. 80 kilogramów. Reszta padła, bo jacyś mądrale spuścili wodę z tamy. W kanale roiło się od martwych płotek, leszczy, okoni, boleni, kleni – opowiada wędkarz. – Szybko pojawili się kłusownicy, podjeżdżali autami i brali, co się dało.

Nasz czytelnik jest oburzony, że spuszcza się wodę z tamy akurat teraz, w okresie tarła. I dodaje, że wiosną ryba szuka spokojnej wody, aby złożyć ikrę. Stąd pojawia się w dopływach i odnogach rzeki. Potem, osłabiona, nie ma sił, aby wrócić do głównego nurtu. I pada.

Wędkarz podkreśla, że przez takie działania elektrowni cierpi środowisko wędkarzy i rzeka, w której z roku na rok jest coraz mniej ryb.

Wojciech Raunke, dyrektor zielonogórskiego biura Polskiego Związku Wędkarskiego, tłumaczy, że Zespół Elektrowni w Dychowie informował go o spuszczeniu wody ze zbiorników.

– Elektrownia ma pozwolenie na płukanie i czyszczenie zbiorników przy tamach, zarówno w Grajówce, jak i Gorzupi – zaznacza Raunke. – Ostatni raz robiła to osiem lat temu, stąd pewnie tak emocjonalne podejście wędkarzy do tematu.

Po naszych sygnałach, Raunke wysłał w okolice obu zbiorników swoich pracowników i ichtiologa. – Nie stwierdziliśmy, aby doszło do masowego pomoru ryb. Jeśli już, to jakieś pojedyncze sztuki, co jest zjawiskiem naturalnym – zapewnia ichtiolog z PZW, Michał Szostak. – Nie dzieje się nic, czym należałoby się martwić.

  • Rybi pomór na Bobrze
Napisz komentarz »