REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Sufit zawalił mi się na głowę!

Opublikowano 25 listopada 2016, autor: Piotr Piotrowski

Horror przeżyła mieszkanka podszprotawskiej wsi, której w kuchni zawalił się sufit. – Dobrze, że nie w pokoju, gdy spałam, bo nic by ze mnie nie zostało – mówi Czesława Szulmińska z Borowiny. I drży o życie, bo nie stać jej na remont dachu.

Panią Czesławę ogromny huk obudził w nocy z piątku na sobotę (18/19.11.).

– O mało nie dostałam zawału, tak się zlękłam. Wpadłam do kuchni i zobaczyłam dziurę w suficie. Na podłodze leżała sterta gruzu i dachówek – mówi mieszkanka budynku wielorodzinnego w Borowinie. – Dobrze, że nie stało się to w pokoju, bo to, co spadło, mógłby mnie zabić.

Kobieta powiadomiła strażaków. Okazało się, że strop zarwał na pierwszym piętrze, w kuchni pani Czesławy i na klatce schodowej.

– Ta kobieta i jej sąsiedzi zostali ewakuowani na czas sprawdzenia dachu i pomieszczeń znajdujących się bezpośrednio pod nim – mówi st. kpt. Paweł Grzymała, rzecznik żagańskiej straży pożarnej. Jaka była przyczyna zarwania dachu? – Przez nieszczelność dachu, deszcz sukcesywnie podmywał strop. Belki przegniły i w końcu z fragmentem sufitu runęły.

 

Nie zrobi remontu za rentę

Strażacy zabezpieczyli dach doraźnie – usunęli fragment uszkodzonej konstrukcji, a belki podstemplowali. Pani Czesława może dalej mieszkać u siebie, ale inspektor nadzoru budowlanego nakazał jej omijać część kuchni i klatki schodowej, które zostały odgrodzone taśmą.

 – Czy to coś da? Teraz nie mogę spać spokojnie, boję się, że sufit runie na mnie w pokoju. Bo do naprawy nadaje się cały dach – kwituje kobieta. – Aż strach pomyśleć, co się stanie, gdy nadejdą deszcze lub śnieg. Mój mąż zmarł siedem lat temu, nie jestem w stanie sama wyremontować dachu z renty, której mam 760 zł.

Po interwencji „Regionalnej”, burmistrz Józef Rubacha obiecał szybką reakcję.

– Mimo że ta pani nie mieszka w lokalu komunalnym, to gmina udzieli jej wsparcia. Na pewno spółka komunalna „Chrobry” pomoże jej w naprawie dachu, zarówno pod względem finansowym, jak i rzeczowym – zapewnia burmistrz.  – Nie zostawimy tej kobiety na zimę pod dziurawym dachem – obiecuje.

Napisz komentarz »