REKLAMA
dringenberg_baner_top_11-12-2017

Ludzie, wydarzenia

Rolnik, co w mieście mieszka

Opublikowano 15 marca 2012, autor: Piotr Piotrowski

– Jak to jest możliwe, że pan Galent jest przewodniczącym Rady Gminy, a mieszka w Żaganiu? – pytają mieszkańcy miasta. – Mam kilka domów, raz jestem tu, raz tu – broni się jeden z najbogatszych rolników w powiecie.

Bolesław Galent, przewodniczący Rady Gminy w Żaganiu, rolnik z Jelenina, zasłynął dwa lata temu kupnem domu burmistrza Sławomira Kowala. Za willę przy ul. Poprzecznej zapłacił Kowalowi 540 tys. zł. Jak wtedy zaznaczył, dom kupił po to, aby zamieszkać w nim tylko „na chwilę”, bo jednocześnie budował większy, na ul. Jagiellońskiej. Ten po burmistrzu, o powierzchni 120 metrów, był dla niego za mały. Nowy jest idealny – ma ok. 150 metrów. Rolnik przyznaje, że w sumie ma cztery domy.

– Ten na Jagiellońskiej będzie w sam raz. Wprowadzę się do niego już w maju, na moje urodziny – zaznacza B. Galent, który kilka dni temu wrócił z Republiki Południowej Afryki, gdzie był na wczasach. – Było fajnie, wypocząłem – zdradza.

 

Pan na rzepaku

Domy to tylko część ogromnego majątku Galenta. Pan Bolesław przewodniczy nie tylko Radzie Gminy, ale także zrzeszeniu producentów „Polskie zboża”, a przede wszystkim jest jednym z najbogatszych rolników w regionie. Ma kilka budynków gospodarczych, hal, silosów, gospodarstwo rolne o wielkości 56 ha, kolejne 439 ha dzierżawi. Uprawia głównie rzepak i kukurydzę. W garażu ma dwa auta – hondę i citroena.

Ale to nie bogactwo rolnika kłuje w oczy żaganian, tylko fakt, że mieszkając w mieście, rządzi gminą. Ludzie mają wątpliwości, czy to zgodne z prawem.

 – Zastanawiam się, jak wygląda sprawa zasiadania w Radzie Gminy pana Galenta. Jest co prawda zameldowany w gminie wiejskiej, ale to tylko formalność, bo przecież mieszka w Żaganiu. Ciekaw jestem, co na to wójt Niesłuchowski. Nie widzi problemu? A może rączka rączkę myje? – pyta jeden z czytelników.

W Urzędzie Gminy zapewniono nas, że przewodniczący nie łamie prawa. Bo nadal jest zameldowany w Jeleninie, gdzie ma gospodarstwo i dom.

– Wiemy, że pan Galent ma kilka domów – potwierdza Danuta Michalak, sekretarz gminy. – Nie o miejsce zamieszkania mamy pretensje, ale o działanie na rzecz rozwoju gminy – zaznacza z uśmiechem, sugerując, że przewodniczący bardziej dba o interesy miasta niż gminy (niedawno Galent oddał niemieckiej spółce w dzierżawę halę przy ul. Tartakowej w Żaganiu; pisaliśmy o tym w poprzednim wydaniu „GR”, w artykule „Żagań będzie pachniał”).

Galent zastrzega, że po przeprowadzce do nowej willi, na ul. Jagiellońskiej, nie zmieni meldunku. Bo nadal chce przewodniczyć Radzie Gminy.

 

O plakatach zapomniał?

Do Galenta mieszkańcy mają pretensje o jeszcze jedną sprawę.

– Przewodniczący Rady Gminy   dalej „kandyduje” – dodaje kolejny czytelnik. – Jego plakaty wiszą na ulicy Brodatego w Żaganiu. Osoba publiczna, jaką jest pan Galent, powinna w szczególności przestrzegać prawa. Ale – jak mi się zdaje – przewodniczący uważa, że jest ponad prawem i za nic ma przepisy. Czy przypadkiem ktoś mu na to nie pozwala? Straż Miejska w Żaganiu podlega burmistrzowi, czyżby więc burmistrz przymykał na to oko? 

Zgodnie z prawem, komitety kandydatów miały na zdjęcie plakatów 30 dni od wyborów. Tymczasem od listopada ubiegłego roku minęło już cztery miesiące. Galent zapewnia, że plakaty znikną.

Majątek Bolesława Galenta

Oszczędności: 73 tys. zł; nieruchomości: dom o pow. 220 metrów (320 tys. zł); dom o pow. 200 metrów (120 tys. zł), dom o pow. 120 metrów (80 tys. zł), dom o pow. 121 metrów (170 tys. zł), mieszkanie o pow. 65 metrów (180 tys. zł), gospodarstwo rolne: grunty własne o pow. 56,78 hektarów (571 tys. zł), 439,60 hektarów w dzierżawie, stajnia, obora i inne budynki gospodarcze, różne budynki, działki i silosy o łącznej wartości ok. 400 tys. zł; udziały: 20 udziałów w „Sady Polskie” Żagań; dochody: z gospodarstwa – 963 tys. zł, z najmu – 50 tys. 99,60 zł, dieta radnego – 15 tys. 11 zł; pojazdy: ciągnik deree z 1998 r., samochód citroen z 2006 r., samochód honda z 2007 r.; zobowiązania: kredyt na 399 tys. 984 zł.

Motocykle 125 prawo jazdy kat b
komentarz »
  1. RYBA 16 listopada 2017 17:41 - Odpowiedź

    Wzbogacił się ostatnio jeszcze bardziej tworząc na ulicy Tartakowej nielegalne wysypisko śmieci, które zatruwa środowisko i mieszkańców. Gdyby nie miał pieniędzy już dawno spędzałby czas w miejscu odosobnionym, a tak to chodzi na spacery, podziwia śmieci i śmieje się wokół z bezradności wszystkich instytucji, ponadto kłamliwie obiecuje, że odpady zostaną wywiezione !!!!!!!!

Napisz komentarz »