REKLAMA

Wasze sprawy

Moc uzdrowiciela

Opublikowano 23 grudnia 2011, autor: PW

Spojrzenia Braco przyciągają tłumy. Uzdrowiciel nikogo nie dotyka. Nie mówi ani słowa. Tylko patrzy.

Moc uzdrowiciela

Na spotkanie z nim, w sobotę, 17 grudnia, do berlińskiej hali kolarskiej pojechało 50 osób z Żar i okolic. Chcieli poczuć na sobie moc Braco, chorwackiego uzdrowiciela. W spotkaniu uczestniczył m.in. żaranin, Janusz Pasja oraz lekarz med. Janusz Kołodziejczyk z Lubska, członek towarzystwa Bruno Groeninga, zajmującego się duchowym uzdrawianiem.

- Dzięki tej grupie dowiedziałem się o działaniu Braco. Spotkanie w Berlinie było moim drugim. Wcześniej, wiosną tego roku byłem w Monachium. Po półgodzinnym spotkaniu powinienem być zmęczony, a wcale nie odczuwałem przebytego dystansu. Ludzie reagują różnie, jedni czują energię, drudzy mrowienie w ciele, jeszcze inni płaczą. By otrzymać energię czy ozdrowienie, osoba musi być pełna wiary. To najważniejsza rzecz – wyjaśnia J. Kołodziejczyk.

Dla J. Pasji było to pierwsze spotkanie z Braco. – Jechaliśmy autokarem pełnym ludzi w różnym wieku. Starsi i niespełna trzydziestolatkowie. Już na miejscu, w środku hali, nasza grupa zajęła środkowe miejsce pośród tłumu zebranych. Wszyscy stali, a każdy starał się patrzeć głęboko w oczy Braco. Po dłuższej chwili patrzenia w jego oczy miałem wrażenie, że widzę gęstą mgiełkę przysłaniającą jego źrenicę. Chwilę później odczułem intensywne ciepło, które minęło w momencie zejścia Braco z podwyższenia. Potem zdałem sobie sprawę, że spociłem się, co nie zdarzyło się w trakcie godzinnego oczekiwania w grubej kurtce – wyznaje.

Po zakończeniu spotkania uczestnicy wymienili się poglądami i wielu z nich przyznało, że zauważyli gęstą mgiełkę, o której wspomniał J. Pasja.

 

 ”takie” rzeczy…

Kto decyduje się na spotkania takiego typu? Zazwyczaj są to osoby, które chcą odzyskać zdrowie. Wielu szuka rozwiązania różnych istotnych życiowych problemów, takich jak brak pracy, długi czy narkomania. Po spotkaniach z Braco uczestnicy mówią o cudach, opowiadają, jak przez ich ciało przepłynęła zwiększona dawka energii, zmieniająca ich duchowe życie. Braco nie można zarzucić, że wyciąga pieniądze od ludzi. Wstęp jest praktycznie bezpłatny, jeśli nie liczyć pięciu euro pobieranych na koszty organizacyjne czy wynajem hali.

J. Kołodziejczyk sam przyznaje, że nie jest łatwo uwierzyć w „takie” rzeczy. Zajęło mu to ładnych parę lat. – W centralnym archiwum Koła Przyjaciół Bruno Groeninga jest wiele relacji uzdrowień z najróżniejszych schorzeń, takich jak stwardnienie rozsiane czy różnego rodzaju porażenia, zweryfikowanych przez lekarzy. Znam osobiście wielu z uzdrowionych. Sam tydzień temu rozbiłem samochód, ale z wypadku wyszedłem bez większych obrażeń. Ludzie mogą powiedzieć, że to szczęście bądź przypadek. Ja uważam inaczej. Ale nie jestem nachalny, nikomu nie narzucam moich poglądów, każdy musi sam się przekonać – mówi.

 

Droga uzdrowienia

J. Pasja już po paru dniach od spotkania odczuł pewne zmiany. – Nie jestem nerwowy i nie unoszę głosu, czuję takie wewnętrzne uspokojenie. Poza tym wchodzę bez problemów na 4 piętro, a wcześniej w połowie robiłem sobie przerwę ze względu na swój wiek – zapewnia. 

Przez kilka lat Kołodziejczyk starał się badać relacje cudownie ozdrowionych, by odnaleźć fałsz czy różnego rodzaju oszustwa. Wynik był zaskakujący – nie udało mu się znaleźć dowodów sugerujących zakłamanie. – Dlatego polecam Braco czy Groeninga dla osób szukających drogi uzdrowienia czy rozwiązania swoich problemów. Pośrednictwo tych osób w swoich prośbach pomaga w ich wysłuchaniu. Ci, którzy wierzą w cuda, mogą użyć zdjęcia Braco. Wystarczy się skupić, pomyśleć, popatrzeć, ale przede wszystkim uwierzyć w moc – kończy Kołodziejczyk.

Osoby zainteresowane mogą się kontaktować z J. Pasją pod nr tel. 698790973 lub ze Stowarzyszeniem Duchowej Pomocy Życia drogą elektroniczną – sdpz@op.pl.

  • Moc uzdrowiciela
Napisz komentarz »